Pomysły poza schematami

Pomysły rzadko rodzą się w izolacji.

Rozwijają się poprzez rozmowy, wspólne doświadczenia i nieoczekiwane połączenia. Bo razem zawsze możemy więcej.

Kiedy miejsce staje się wspólną ideą

Kamienica przy ul. Ludwiki 1 to zabytkowy warszawski budynek, ukończony w 1929 roku jako II Kolonia Wawelberga — część pionierskiego programu budownictwa społecznego Fundacji Wawelbergów.

Jej historia rozpoczęła się od ambitnej idei społecznej. Pierwotna koncepcja koncentrowała się na poprawie warunków życia kobiet; choć program z czasem ewoluował, budynek zachował swój wyraźnie społeczny charakter. Później działały tu m.in. ochronka oraz jedna z najnowocześniejszych wówczas bibliotek publicznych w Warszawie.

Od blisko dwudziestu lat Ludwiki jest również moim miejscem. Z czasem historia kamienicy i tworząca ją społeczność stały się częścią także mojej własnej historii. Dziś mieści się tu również moja pracownia — jedna z kilku pracowni artystycznych działających w budynku.

Dziś, wspólnie z mieszkańcami, otwieramy kolejny rozdział — wprowadzając do Ludwiki działania artystyczne i kulturalne oraz budując nowe relacje z ludźmi i instytucjami, które mogą pomóc nam chronić jej dziedzictwo i przywrócić kamienicy dawną świetność.

ODKRYJ LUDWIKI →

    Gdy jeden pomysł otwiera kolejny

    Miłość do koni, obecna w moim życiu od zawsze, nabrała nowego kierunku, gdy fotografka i pasjonatka tapet Agnieszka Wichracka zapoznała mnie z One Wall Design. To, co zaczęło się od rozmowy, szybko przekształciło się w EQUUS — kolekcję łączącą sztukę, design i bogate dziedzictwo jeździeckie, w tym moje własne doświadczenia jako byłej członkini polskiej kadry narodowej w ujeżdżeniu.

    Stworzona we współpracy z One Wall Design, kolekcja przekształca te historie w wielkoformatowe tapety. Każdy wzór nosi nazwę lub upamiętnia wyjątkowego konia, renomowaną stajnię lub rozdział polskiej historii jeździectwa.

    Choć kolekcja powstała z myślą o wnętrzach mieszkalnych i komercyjnych, naturalnie wróciła również do świata jeździeckiego. Dzięki odpowiednim systemom może być stosowana w boksach, myjkach i innych przestrzeniach stajennych, a także na elewacjach.

    Nigdy nie chodziło tylko o dekorację. Chodziło o to, aby historie jeździeckie mogły powrócić do miejsc, które je inspirowały.

    ODKRYJ KOLEKCJĘ EQUUS →

      Kiedy światło ujawnia jakość

      Jako artystka i architektka wnętrz, zawsze postrzegałam światło jako coś więcej niż tylko oświetlenie. Jest to element, który ujawnia prawdziwy charakter każdego materiału — wydobywając głębię obrazu, teksturę drewna, bogactwo kamienia czy miękkość tkaniny.

      Właściwe oświetlenie pozwala kolorom zachować wierność dzięki wysokiemu współczynnikowi oddawania barw (CRI), redukuje niepożądane odbicia i odkrywa detale, które w przeciwnym razie pozostałyby niezauważone. Te same zasady mają zastosowanie zarówno w sztuce, jak i w architekturze.

      Light Lab powstało z tego przekonania — jako przestrzeń, w której obrazy, materiały i światło architektoniczne spotykają się, by tworzyć wnętrza nie tylko oglądane, lecz naprawdę odczuwane.

      Bo dobry projekt to nie tylko to, co tworzysz, lecz także sposób, w jaki pozwalasz temu wybrzmieć.

      POZNAJ LIGHT LAB→

        Tożsamość

        SI!TAK narodziło się z gry słów związanej z moim nazwiskiem — „sì” po włosku i „tak” po polsku. Dwa języki. Jedno „tak”.

        To, co zaczęło się jako rodzinna winnica, wkrótce stało się kolejnym miejscem, gdzie sztuka mogła zaistnieć. Moje obrazy znalazły nowe płótno na etykietach win, tworząc wizualną tożsamość zakorzenioną zarówno w rodzinnej tradycji, jak i artystycznej ekspresji.

        Kolekcja podąża za rytmem pór roku. Każdej z nich odpowiada inny obraz, nadający winu własną atmosferę i historię.

        Czasami obraz nie kończy się na ścianie. Czasami staje się częścią wspólnego stołu.

        POZNAJ SI!TAK →

          Kiedy tradycja łączy ludzi

          Od ponad trzydziestu lat Hubertus w Olsztynie koło Częstochowy jest częścią historii mojej rodziny. To, co zaczęło się od naszej wspólnej pasji do koni, rozwinęło się w jedno z największych tego typu wydarzeń w Polsce — coroczne święto tradycji jeździeckiej odbywające się u stóp historycznego Zamku w Olsztynie.

          Wydarzenie odbywa się na rodzinnym terenie wokół Spichlerza, restauracji prowadzonej przez moich rodziców, i przez lata rozwijało się razem z lokalną społecznością. Dziś jego celem jest przede wszystkim podtrzymywanie tradycji — łączenie kolejnych pokoleń jeźdźców, rodzin i odwiedzających.

          Przez lata Hubertus miał również wymiar charytatywny, pokazując, że tradycja związana z końmi może stać się okazją do spotkania, wspólnego działania i pomagania innym.

          To więcej niż wydarzenie jeździeckie — to rodzinna tradycja, która trwa, ponieważ jest przekazywana dalej.

          POZNAJ HUBERTUSA →

            Drzwi stają się dziełem sztuki

            Historia zaczęła się od pojedynczego zlecenia dla Mantion. Poproszono mnie o zaprojektowanie drzwi przesuwnych, które miały stać się centralnym elementem ich stoiska wystawowego — obiektu, który zaskoczy, przyciągnie uwagę i pokaże, czym drzwi mogą stać się poza swoją funkcją.

            Pierwsza koncepcja, PINKSTERN, została zainspirowana dębową deską podłogową wykończoną metaliczną różową powierzchnią, przekształcając zwykły materiał w coś całkowicie nieoczekiwanego. Ten jeden projekt stał się punktem wyjścia dla Artdorre — kolekcji niestandardowych drzwi przesuwnych, gdzie spotykają się architektura, rzemiosło i sztuka.

            Każde drzwi Artdorre są tworzone na zamówienie z użyciem starannie wyselekcjonowanych materiałów. W zależności od projektu, powierzchnie mogą być ręcznie rzeźbione, wypalane, modelowane lub wzbogacane ręcznie malowanymi motywami inspirowanymi moimi obrazami, dzięki czemu każde zlecenie staje się jedynym w swoim rodzaju architektonicznym dziełem sztuki.

            Kiedy ściana nie może pomieścić obrazu, same drzwi mogą się nim stać.

            Dziś Artdorre pozostaje dostępne jako kolekcja na zamówienie dla wybranych projektów mieszkalnych i komercyjnych.

            Artdorre ewoluuje poza kolekcję niestandardowych drzwi. Staje się marką parasolową, która łączy moje światy architektury, wnętrz i sztuki współczesnej — tworząc, dosłownie, drzwi do sztuki.

            ZOBACZ CO JEST MOŻLIWE →

            To dopiero początek. Nowe pomysły już nabierają kształtu.

              Ostatecznie ani sztuka, ani architektura nie istnieją same dla siebie. Obie powstają po to, by kształtować sposób, w jaki ludzie doświadczają przestrzeni.

              Kamila Sitak

              Artystka multidyscyplinarna i architektka wnętrz