Miejsce zbudowane wokół idei
Budynek przy ulicy Ludwiki 1 został zbudowany w latach 1927-1929 jako Druga Kolonia Wawelberga — kolejny rozdział w niezwykłym programie społecznym zainicjowanym przez Hipolita i Ludwikę Wawelbergów.
Wawelbergowie wierzyli, że dobre warunki mieszkaniowe mogą być częścią znacznie szerszej idei: poprawy codziennego życia poprzez edukację, kulturę, zdrowie i wsparcie społeczne. Ich pierwsze osiedle na Woli łączyło przystępne cenowo domy ze szkołą, żłobkiem, opieką medyczną, łaźniami, pralnią i czytelnią — niezwykle kompleksowe podejście do budownictwa socjalnego jak na tamte czasy.
Po śmierci Hipolita, Ludwika Wawelberg kontynuowała ich działalność filantropijną. Wraz z synem Wacławem wspierała rozwój drugiego projektu mieszkaniowego przeznaczonego dla mniej zamożnej inteligencji Warszawy. Ulica, przy której stoi, została później nazwana Ludwiki na jej cześć.
W 1933 roku w budynku przy Ludwiki 1 otwarto Wypożyczalnię nr 4 oraz czytelnię czasopism, opisywane jako najnowocześniejsza tego typu placówka w ówczesnej Warszawie. Związek tego miejsca z kulturą i edukacją trwa na Woli do dziś — III Czytelnia Naukowa nosi imię Ludwiki Wawelberg.
Budynek przetrwał II wojnę światową i niemal sto lat po jego powstaniu wciąż służy kolejnym pokoleniom mieszkańców.
Jego historia pozostawia nas z pytaniem, które wydaje się zaskakująco aktualne:
Jak dziś na nowo nadać znaczenie społecznej idei, która stała za powstaniem tego miejsca?

Ludwiki to nie tylko zabytkowy budynek mieszkalny. To także miejsce, w którym dziś powstaje sztuka — w różnych częściach budynku działa kilka pracowni artystycznych.
Moja pracownia jest jedną z tych przestrzeni — miejscem pracy twórczej, eksperymentów i rozmów o sztuce.
Ta przestrzeń ma również swoją społeczną historię. Kiedyś była związana z codziennym życiem mieszkańców; dziś może kontynuować tę tradycję w nowej formie — poprzez sztukę, rozmowę i wymianę pomysłów.

Otwierając drzwi
W 2026 roku kamienica Ludwiki otworzyła swoje drzwi w ramach Warszawskiej Nocy Muzeów.
Artyści związani z budynkiem otworzyli swoje pracownie, a suterena stała się tymczasową przestrzenią wystawienniczą. Sztuka, muzyka i rozmowy połączyły mieszkańców, artystów i odwiedzających, ukazując inne oblicze Ludwiki — nie tylko jako miejsca do życia i pracy, ale jako miejsca spotkań.
Przez jeden wieczór budynek pokazał, co może się wydarzyć, gdy jego historia, przestrzenie i kreatywna społeczność połączą siły.